wtorek, 15 kwietnia 2014

Rozdział 7

~~YUKI
-JA LATAM !!!!!
Nie no to jest świetne po prostu.

~~JACK
Jest szczęśliwa...serio jest szczęśliwa.

~~NARRATOR
Jack z szatynką na rękach z zawrotną szybkością zmierzał ku biegunowi. Chłodny wiatr muskał ich poliki i roztrzepywał włosy, lecz dla Yuki było teraz ważne uczucie towarzyszące znajdowaniu się tak wysoko nad miastami, że widać było tylko rozmazane światła.
Śmiała się, uśmiechała, i krzyczała co sił w płucach. Czuła się wolna. Jack za to nie mógł uwierzyć, że to ta sama dziewczyna, która jeszcze chwilę temu wyklinała na cały świat, zupełnie jakby uwolniła swoje wewnętrzne dziecko, którego się tak wypierała. Oczy pełne zachwytu, i prawie nie zamykające się z wrażenia usta, zupełnie jakby wyszła z mroków jej ciemnego serca mała dziewczynka ciekawa świata.
Specjalnie zwolnił, by wydłużyć trasę. Chciał, by nacieszyła się tym widokiem, choć w każdej chwili był w stanie wziąć ją gdzie indziej.
Niestety jednak w końcu dotarli na biegun. Jack wylądował ostrożnie na lodzie, by chwilę potem postawić Yuki na ziemi.
-To jest ta pracownia Mikołaja ?- Spytała rozglądając się wokół.
-Tak, ale lepiej jest w środku.- Otworzył przed nią drzwi.
-WOW.- Dziewczyna od razu spojrzała w górę, lecz jej wzrok szybko rozniósł się po całej pracowni.-Moment...CO. TU. ROBIĄ. YETI...To nie te knypki pomagają ?- Z mało kumatym wyrazem twarzy wskazała na plątające się jej pod nogami elfy.
Chłopak zaśmiał się, i pochylił nad jej uchem.
-One tak myślą, ale tak na prawdę są tutaj dla zasady.- Mruknął jej do ucha powstrzymując się od zachichotania.
-Powaga ? Beka.- Zaśmiała się się i ruszyła w głąb fabryki.
Frost oprowadził ją nawet po zakamarkach, zwiedzili całą pracownie, a Yuki nawet udało się dogadać z jednym Yeti....na migi oczywiście.
-Co robimy ?- Spytała siadając na jakiejś maszynie.
-Pokazać ci pracownie ząbek ?
-Kolibra ?
-Ta, kolibra.- Podał jej dłoń zachęcająco.
-A co tam jest do oglądania ?
-Zobaczysz.- Odpowiedział jej tajemniczo.
Przystała na to gdyż, nie miała ani ochoty wracać do domu, ani siedzieć w jednym miejscu. Chłopak wziął ją ponownie na ręce i gwałtownie wzbił się w powietrze. Miała wrażenie, że ten sposób transportu nigdy się jej nie znudzi, nigdy. Podróż z pracowni mikołaja, do zębowej wróżki trwała bardzo krótko.
-Ja pieprzę to coś wygląda jak komar.- Mruknęła pod nosem widząc jedną z wróżek.
-Ej, nie obrażaj mleczuszki.- Skarcił ją białowłosy pozwalając by obrażona wróżka usiadła mu na ramieniu.
Yuki wzruszyła bezinteresownie ramionami i powoli, krok za krokiem ruszyła w głąb pracowni.
-Chciałeś mi coś pokazać nie ?- Spojrzała na niego przez ramię, nie ukrywając zaciekawienia.
Jack z uśmiechem wzbił się na wysokość metra, chwycił dziewczynę za rękę i wzleciał na wyższe "piętro".
Postawił ją na ziemi, tam gdzie były zamknięte zęby dzieci.
-...Zęby ? To chciałeś mi pokazać ?
-To nie są tylko zęby.
Spojrzała na niego dziwnie, a on z uśmiechem zaczął jej tłumaczyć o co chodzi. Uniosła brwi do gór jakby nie dowierzała.
-Twoje też tu pewnie są.- Podleciał do fiolek i zaczął przeglądać jedną po drugiej. -Chyba mam !- Krzyknął po długich poszukiwaniach.
Dziewczyna spojrzała na nią ni to z zaciekawieniem, ni to ze smutkiem. Wzięła ją od niego i obróciła w dłoni. Na wieczku była jej twarz oraz imię.
-I na co....
Nagle z fiolki wydobyło się białe oślepiające światło. Przymrużyła oczy, a gdy światło zelżało rozejrzała się dookoła. Nie była w tym samym pomieszczeniu. BA! Nie była nawet na biegunie. Stała na swojej dzielnicy, trwało lato. Dzieci z osiedla biegały, grały w klasy, w piłkę. A ona stała na chodniku. Było to wspomnienie z dzieciństwa, gdyż była strasznie niska. Miała może 8 lat.
-Yuki !- Krzyknął ktoś z daleka...znała ten głos...
W jej stronę biegła...ona ? Nie...nie możliwe. Identyczna mała dziewczynka z wielkim uśmiechem, złapała ją za dłoń i pociągnęła za sobą.
-Yuki ! Pobawmy się w berka !- Mała klepnęła ją w ramię, i śmiejąc się pobiegła na drugą stronę ulicy.
Nie pamiętała tego... skoro to jej wspomnienia...to czemu tego nie pamięta ?
Nie panując nad swoim ciałem pobiegła za nią, najwidoczniej to część wspomnienia.
-Yuki ! Stój !- Odwróciła się, to mama ją zawołała.
Sekundę później poczuła silne uderzenie. Przewróciła się, na ziemię. Słyszała jak samochód, który zapewne ją potrącił gwałtownie zahamował i wpadł na lampę. Potem tylko przeraźliwy pisk.
-YUKI ! YUKI !- Krzyczała druga dziewczynka.
Ostatkami sił spojrzała na nią. Jej twarz była zapłakana i cała czerwona. Nigdy nie widziała, by w czyiś oczach było tyle bólu, tyle cierpienia ile miało tamto dziecko.
Matka zatrzymała ją, a raczej przytuliła, płacząc, by tama nie podbiegła do niej.
Ktoś dzwonił na karetkę, ktoś inny za to sprawdzał puls.
-Fuyu nie podchodź .- Wyłkała mama przyciskając ją do siebie.
-ALE YUKI !- Wykrzyczała próbując się wyrwać.
Czemu jej mama przytulała do siebie tą dziewczynkę ? Czemu nie pamięta tego wypadku. Kim jest ta dziewczynka ?
-Fuyu...-Wyszeptała mimowolnie, starając się nie zamykać oczy gdy lekarze kładli ją na noszach. Na ziemi widniała wielka plama krwi, z rany na jej głowie.
-YUKI NIE RÓB MI TEGO ! YUKI !- Zamknęła oczy...- YUUUKI !- Ostanie co usłyszała to histeryczny, przepełniony rozpaczą krzyk.

Gdy ponownie otworzyła oczy, była znów u zębowej wróżki. Mocno ściskała fiolkę ze swoimi zębami.
Jak mogła nie pamiętać takiego wypadku ? Jak przeżyła taki wypadek ? Miała wrażenie...że tam umarła...
-Ej ! Mam drugą fiolkę !- Krzyknął Frost z niemałym zdziwieniem.- Tu też jesteś, ale jest napisane Fuyu...
-DAWAJ TO !-Krzyknęła wyciągając do niego ręce.
Jakiś mały promyk z przeszłości zaświtał w jej sercu...
~~~~~
Teraz już pewnie każdy się domyśla co się stało. ^^ Jakie są wasze podejrzenia ?

2 komentarze:

  1. no bo w jej wspomnieniu było że potrącił ją samochód i stało jej się coś w głowe więc myśle że po tym zdarzeniu straciła pamięć dobrze myśle,a wogóle kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje podejrzenia poszły w złą stronę ^^ zauważ, że podbiegła do niej dziewczynka bardzo podobna do niej... ale to wyjaśnię w następnym rozdziale, który być może pojawi się jeszcze dziś

      Usuń